Przez dziesiec lat (1990-2000) obiecywano nam "Europe Ojczyzn",
zwiazek suwerennych panstw na podobienstwo Zwiazku Socjalistycznych
Republik Radzieckich. Na wszystkie przypadki odmieniali ten komunal o
"Europie Ojczyzn" polskojezyczni eurofolksdojcze w "Kne-Sejmie", w
kolejnych rzadach, w zawlaszczonych przez nich mediach. Teraz, kiedy
konkretyzuja sie rozbiorowe realia, a prawda wylazi na wierzch,
europejska zydomasoneria pokazuje prawdziwe oblicze Unii Europejskiej.
Jest nim eurofaszyzm podlany sosem niemieckiego cichego rewanzyzmu,
dokladnie przepisany z lat 1933-1939, tyle tylko, ze bez pozniejszej
eksterminacji fizycznej dziesiatkow milionow "slowianskiej holoty".
Dwaj czolowi eurokraci -Valery Giscard d'Estaing oraz Helmut Schmidt,
a takze dyrektor francuskiego Instytutu Studiow Miedzynarodowych
Tierry de Montbrial, w swoich deklaracjach stwierdzali w 2000 roku, ze
najpierw nalezy stworzyc mocne panstwo europejskie oparte na glownych
panstwach Unii, a dopiero potem obudowac te nowa "Trzecia Rzesze"
panstwami drugiego sortu, a w dalszej kolejnosci, panstwami
satelickimi.
To wszystko dokladnie miesci sie w geopolityce mafiosow z Banku
Swiatowego, Miedzynarodowego Funduszu Walutowego i innych agend ONZ.
Jasno wylozyl to "ksiaze" globalizacji Zbigniew Brzezinski w swoich
ksiazkach, zwlaszcza w "Wielkiej szachownicy". Temu samemu
globalistycznemu zmiksowaniu panstw europejskich bylo podporzadkowane
powstanie i dzialalnosc Komisji Trojstronnej - tworu Rockefellera i
Brzezinskiego. Geostrategia tych globalistow zmierza do podzielenia
globu na trzy supermarkety: USA, Azje i Japonie.
Unia Europejska to jedynie czasowy i terytoria1ny
etap na drodze do Eurazji. Na razie istnieje "pietnastka" panstw Unii.
Docelowo ten euro-kolchoz poszerzy sie o okolo 30 panstw. Wzrok maja
jednak wbity w nieprzebrane bogactwa Syberii, Azji, basenu Morza
Kaspijskiego.
Eurofaszysci przyjeli zreczna taktyke straszenia narodow
"amerykanizacja". Ten straszak polegac ma na tym, ze jezeli bedziemy
sie dasac na Unie Europejska, jezeli wspolnie nie przeciwstawimy sie
amerykanskiemu hegemonizmowi w Europie, to zostaniemy wraz z nia
"zmarginalizowani" przez USA.
Montbrial grozil demagogicznie:
W najlepszym razie bylibysmy podporzadkowani cesarstwu amerykanskiemu.
Dwaj inni masoni -Valery Giscard d'Estaing i Helmut Schmidt dorzucaja:
najpierw mocne panstwo europejskie, bo w kazdym innym przypadku
nastapi nieuchronne rozwodnienie Unii Europejskiej ku satysfakcji
Waszyngtonu. Montbrial dodatkowo
wyjasnial: spowoduje to (utworzenie owego jadra Europy -H.P.)
rozwiazanie NATO i zastapienie go nowym sojuszem - wekszym, lecz
bardziej wywazonym, tym razem miedzy Stanami Zjednoczonymi i Unia
Europejska.
W tym jednym niepelnym zdaniu mamy kilka nieusuwalnych sprzecznosci.
Montbrial nazywa zawezenie sojuszu wojskowego, poszerzeniem go o
sojusz miedzykontynentalny Europa-USA. Stopienie sie Europy (Unii
Europejskiej) z USA nazywa sojuszem wezszym.
I trzecia nieprawda, calkowicie sprzeczna ze strategia globalizmu:
rzekome uodpornienie "zjednoczonej" Europy na zakusy USA. Prawda jest
dokladnie odwrotna - jak najscislejsze podporzadkowanie wszystkich
trzech geo-filarow globalizmu wspolnemu rzadowi oligarchii finansowej,
politycznej, gospodarczej. Mowienie o zatrzaskiwaniu sie Europy w
ramach Unii przed USA jest zwyczajnym klamstwem.
Kazdy euromason myslacy takimi kategoriami zostalby natychmiast
"zmarginalizowany", odsuniety od wladzy i wplywow jako odszczepieniec
od globalistycznej strategii. Ale tacy jak Montbrial co innego mowia
na pokaz, co innego realizuja. Bez wzgledu na oficjalne frazesy, jest
realizowana strategia Komisji Trojstronnej
i jej czolowego stratega - Z. Brzezinskiego: sojusz Europy z USA jako
pierwszy etap budowania Eurazji i rzadu swiatowego, panujacego nad
tymi trzema mega-marketami - nad USA, Eurazja i Japonia.
Ani jeden amerykanski czy europejski globalista nie mysli kategoriami
amerykanskimi czy europejskimi. Sa oni ideologicznie, a przewaznie
takze nacyjnie - osobnikami beznarodowymi (1) .
Calkiem otwarcie wyznaje te strategie globalizmu polskojezyczny
Andrzej Olechowski. W swojej prop-agitce wygrac przyszlosc opowiadal
sie za najszybszym wlaczeniem Rosji do Unii Europejskiej. Podobnie -
Ukrainy. To warunek rzeczywistego zjednoczenia Europy. Tu wybiegal
przed szereg. Jezeli Brzezinski w swej ksiazice i oficjalnych
enuncjacjach nie wypowiada jasno tego celu, to Olechowski otwarcie
wypowiada to, co mu wtloczyli do glowy globalisci na tajnych
konwentyklach, zwlaszcza podczas "ladowania akumulatorow" w Bilderberg
Group.
Dla Olechowskiego Rosja jest glownym i docelowym obiektem pozadania w
konstruowaniu Eurazji. Rzecz jasna -"wejscie" Rosji do Eurazji bedzie
oznaczac taka sama kasacje jej niepodleglosci jak wszystkich innych
patnstw obecnego Eurokolchozu. Na razie prowadzi sie polityke
destabilizacji Rosji od poludnia, poprzez endemiczne rebelie w
panstewkach powstalych z rozpadu ZSRR,(1) oraz antagonizowanie jej z
Ukraina.
Karty na stol wylozyl "niemiecki" minister spraw zagranicznych (zyd)
Joschka Fischer. Przemawiajac na berlinskim uniwersytecie Humbolda
zaproponowal, aby z Unii Europejskiej uczynic federacje europejska ze
wspolna konstytucja, wsp6lnym prezydentem o duzych kompetencjach.
Zamiast poslugiwac sie pojeciem "jedynym", mowil o "wspolnym"
sugerujac, ze "wspolny" prezydent i" wspolna" konstytucja beda w tym
samym stopniu i tak samo bezstronnie reprezentowac interesy zarowno
Czech jak i Niemiec. Ten laskawca szedl dokladnie sladem trzech
wymienionych euromasonow dodajac, ze w federacji znajdzie sie miejsce
nawet dla "suwerennych narodow". Znow podwojna nieprawda. Daje miejsce
nie suwerennym panstwom tylko bezpanstwowym
narodom, a mowienie w tym kontekscie o suwerennosci tych narodow w
erokolchozie, to wrecz szyderstwo.
"Josek" Fischer te "suwerenne narody" dzieli jednak na dwie ligi.
Pierwsza maja stanowic Niemcy i Francja -awangarda integracji, oraz na
druga lige - panstwa (narody) satelickie choc sfederalizowane z
pierwszoligowcami. Aspiranci do drugiej ligi beda musieli troche
poczekac, az osiagna standardy integracyjne, "dostosowawcze".
Okazuje sie, ze celem Unii jest rzekoma rywalizacja z Ameryka, a cala
ta Unia - sojuszem gospodarczo-samoobronnym przed molochem
amerykanskim. "Josek" Fischer, a takze Montbrial nie wyjasniaja istoty
tej rywalizacji i zagrozen. Nie wyjasniaja, jak Europa zjednoczona pod
wodza Joskow ma wyzwolic sie z globalnych, nie tylko amerykanskich
wedzidel, takich jak Miedzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Swiatowy,
jak wszechwladny korporacjonizm przenikajacy granice panstw i
kontynentow.
Jak Europa ma rozstac sie z Komisja Trojstronna, nieformalnym Rzadem
Swiatowym?
Jak odwazy sie zerwac ze strategami globalizmu spiskujacymi przeciwko
woInosci wszystkich narodow i kontynentow? Slowem - jak globalizm ma
budowac
panstwo swiatowe przy destrukcji Unii Europejskiej?
"Josek" niemiecki podobnie jak "nasz" Olechowski wyraznie wybiegl
przed szereg, pospieszyl sie, bo nawet "Josek" polski - B. Geremek
pozwolil sobie na forum "Kne-Sejmu" przypomniec, ze m.in. na slynnych
spotkaniach ekonomistow w Davos przygotowuje sie zasady i warunki
funkcjonowania swiatowego a nie europejskiego rzadu.
I Geremek co prawda nie odcial sie od wypowiedzi Fischera, od idei
"twardego jadra" Europy zjednoczonej, co dawno juz zadekretowala
zydomasoneria swiatowa.
Geremek dyplomatycznie dal wyraz pretensji do Fischera, ze ten
przedwczesnie wyartykulowal to, co globalisci wspolnie ustalaja na
tajnych konwentyklach. "Josek" niemieckojezyczny jakby naruszyl wazna
regule faszyzmow wszystkich czasow, nazw i form, jaka juz przed wojna
wyrazil Arnold Toynbee -wieloletni prezes manonskiego Krolewskiego
Instytutu Spraw Miedzynarodowych: nasze usta zaprzeczaja temu, co
czynia nasze rece, czyli ukrywamy w slowach to, co jest nasza praktyka
dzialanie. Chodzilo wtedy o budowanie takiej samej juz przedwojennej
"Europy zjednoczonej", tyle tylko, ze w tym ukolchozowieniu ubiegl
anglojezycznych faszystow faszysta niemiecki, nacjonalistyczny - Adolf
Ritler rozpetujac wojne zaborcza o wymiarach dokladnie obejmujacych
tereny dzisiejszej Eurazji - od La Manche po Ural.
Inny polski "Josek" - L.Stomma jest bardziej powsciagliwy. Oczywiscie
popiera totalne zniewolenie panstw europejskich z azjatyckimi
przyleglosciami, z drugiej jednak strony troche niepokoi go dominacja
Niemiec w tym eurokolchozie. W "Rzeczpospolitej" (2 maja 2000) Stomma
pisze nie bez obaw, w kontekscie przeniesienia stolicy Rzeszy z Bonn
do Berlina:
To sa tradycje bardzo pruskie (..) Tu jest Berliner Republik. W
Niemczech budza sie tesknoty do wielkosci, gigantyzm.
Stomma nie wyjasnia, dlaczego sie one budza. A budza sie zawsze, kiedy
eurofaszyzm globalistow buduje wszelkie przeslanki do takiego "Drang
nach Osten".
Dlaczego Niemcy nie mieliby skorzystac z dawanej im okazji powrotu pod
Stalingrad, tym razem na stale? Tesknoty niemieckiego gigantyzmu wcale
nie obudzily sie teraz. One istnialy zawsze, spotegowane rewanzyzmem
kleski, rozdarciem Niemiec na dwie polowy, dokonanym przez zydow
amerykanskich i sowieckich. Te pruskie tesknoty nie budza sie, one
nigdy nie zasnely, obecnie przytomnie korzystaja ze spriyjajacych
warunkow.
Niemieckiemu zydowi J. Fischerowi wcale nie przeszkadza pamiec o tym,
ze niemiecki gigantyzm zmiksowal w piecach kilka milionow jego
pobratymcow. On wie, ze jesli niemiecka Bestia polknie reszte Europy i
stanie pod Stalingradem, to Bestia tym razem nasyci sie na wieki.
Nazarty waz boa potrafi drzemac obok krolika w tej samej klatce przez
cale tygodnie. Az pewnego dnia... Stomma proponuje dialog krolika z
wezem boa.
Podczas pobytu w Niemczech, rzekomo kilka razy uslyszal to samo
pytanie: "Czy nie moglibysmy robic wspolnej polityki Europy
Wschodniej?" I odpowiada:
To jest wielka sprawa porzadkowania Europy Wschodniej (juz ja
"porzadkowal" Herr Hitler - Herr Stomma! -H.P. ). Trzeba sie do tego
zabrac rozsadnie, bardzo rozumnie. Nie przez hasla antyrosyjskie.
Niemcy chetnie by to podjeli (juz podjeli -Herr
Stomma!) a to byla wlasnie taka wspolna sprawa (wspolna polityka w
Europie Wschodniej, bo nie mowie w Rosji specjalnie, ale w ogole w
Europie Wschodniej).
Internacjonal Stomma, jak przystalo na polskojezycznego emisariusza
"Europy Zjednoczonej", ledwo ukrywa to wlasnie: hajze na Stalingrad!
Hajze na Moskwe, na Petersburg!
Premier Buzek spotkal sie z kanclerzem Schroederem. Z relacji
prasowych z tego spotkania, wynikalo, ze Niemcy od dawna prowadza z
Francja dwustronne rokowania w sprawie powolania owego "twardego jadra
Europy". Nazywaja te starania dosc oglednie, bo jedynie "scislejsza
wspolnote polityczna". To juz niemal pewne, ze rezultatem tejze
wspolnoty politycznej o zawezonym charakterze, bedzie powstanie
"federalnej struktury", owego "jadra europejskiego".
To oczywiste: kazdy totalitaryzm, kazda dyktatura nieuchronnie zaweza
struktury decyzyjne, rozstrzygajac o wszystkim w sposob coraz bardziej
nie majacy nic wspolnego z pojeciem partnerskiej wspolnoty.
Buzek mial dla Polakow jedynie grozbe: czy chcecie, w przypadku odmowy
wejscia do Unii Europejskiej zostac zmarginalizowani?
Tak wiec oni wszyscy - wielojezyczni: Stommy, Geremki, Buzki,
Schroedery, Schmidty, d'Estaingi, Montbriale, Fischery, Kwasniewscy-
przemawiaja jednym slangiem, europejska ksywa o zawsze tym samym - o
podboju.
Dyskretny kociokwik po wypowiedzi Fischera powstal tylko dlatego, ze
"Josek" niemiecki zbyt butnie wysunal sie przed szereg. Ofukneli go
Francuzi, zdystansowal sie od tej nadgorliwosci Geremek.
Fischer wszakze nie powiedzial niczego wiecej ponad to, co oni dawno
juz robia swoimi rekami, przeczac temu ustami.
Pomiedzy nimi nie bedzie istotnych sprzecznosci w strategii, w
geo-wizji. To wrogowie wolnych narodow. To weze boa: wlasnie koncza
trawienie dotychczasowych zdobyczy. Szczerza kly do polskiego krolika.
To zwieranie wewnetrznej spojnosci obozu drapieznikow rozpoczelo sie
juz jesienia 1999 roku. Romano Prodi, szef Komisji Europejskiej
nakazal sporzadzenie raportu na temat niezbednych reform
integracyjnych. Raport powstal w ciagu trzech miesiecy.
Dekretowano w nim to, o czym eurofaszysci zaczeli mowic jawnie dopiero
pol roku pozniej. A wiec: "reforma" Unii ma zakonczyc sie do konca
2000. Potem maja zostac przyjeci nowi czlonkowie (zeby juz nie mieli
szans na "wyjscie" z eurokolchozu?).
Prodi jako inspirator raportu zarzadzil: ma byc wspolny parlament,
wspolny rzad, wspolny prezydent, czyli Superkolchoz europejski,
hieratyczny, totalitarny,
antydemokratycmy. To superpanstwo europejskie powolaja wybrani przez
samych siebie mafiosi globalizmu. Sami dobiora tych, "ktorzy beda
gotowi". A tych, ktorzy tam beda wykonywac ich polecenia w roli
gaulajterow prowincji europejskich, maja juz porozstawianych we
wszystkich decyzyjnych ogniwach wladzy istniejacych jeszcze panstw.
A Niemcy szczerza kly tylko na wschod. Zrodla niemieckie podaja ze po
wkroczeniu Unii Europejskiej, czyli Niemcow do Polski, 6 200 000
Niemcow i ich potomkow powroci na Ziemie Zachodnie i Polnocne. Opanuja
ziemie odzyskane przez Polske rozszarpana w ukladzie powojennym na
dwie nierowne polowy. Niemiecki byly minister spraw zagranicmych Klaus
Kinkel oswiadczyl, ze w oparciu o prawo miedzynarodowe Polska zostanie
zmuszona do wyplacenia olbrzymich odszkodowan Niemcom wysiedlonym z
tych ziem oraz ich potomkom(2).
Po wyplaceniu odszkodowan i "zwrocie" majatkow zydow przedwojennych,
Polakom pozostanie juz tylko torba i kij, saksy w Niemczech lub "za
morzem".
Niemiecki ekspansjonizm zerujacy na terytorialnych roszczeniach,
otrzymal oficjalna legitymizacje polskich eurofolksdojczy juz wkrotce
po "Okraglej Zdradzie". Te kapitulacje zatwierdzili polskojezyczni
eurofolksdojcze wkrotce po przejeciu przez nich wladzy. Oto dwa
traktaty miedzypanstwowe - pierwszy zawarty 14 1istopada 1990 roku i
drugi 17 czerwca 1991 roku - calkowicie pomijaly kwestie majatkowe.
Dlatego kilka lat pozniej owczesny minister spraw zagranicznych
Niemiec mogl w 1995 roku powiedziec: rzad federalny nigdy nie uznawal
wywlaszczenia niemieckiego na podstawie polskich ustaw i traktuje ten
problem jako nadal nie rozwiazany.
Trzy lata pozniej, 16 kwietnia 1998 roku, "nasz" Senat w uchwale na
temat ciaglosci prawnej II i III RP oficjalnie uznal, ze PRL byla:
bytem pozbawionym suwerennosci i nie uznajacym zwierzchnictwa Narodu.
Byl to haniebny akt powtorej kapitulacji, akt jawnej zdrady narodowej,
ktory niemal calkowicie przeszedl uwadze nawet wielu politykow
narodowych, natomiast z wielkim entuzjazmem podchwycily to oficjalne
zrzeczenie sie z naszego status quo ziomkostwa niemieckie. Taka
uchwala byla wstepem i zaproszeniem do delegalizacji wszystkich ustaw,
dekretow, umow miedzynarodowych zwartych przez Polske powojenna do
powrotu sprzed wojny w dziedzinie granic zachodnich a do powojennych
zaszlosci - jako niewaznych. Autorzy tej haniebnej formuly z cala
premedytacja pomieszali i zrownali prawnie dwa rozne fakty
prawno-miedzynarodowe -faktyczne zniewolenie Polski przez ZSRR i
niezalezne od tego zniewolenia - faktyczne istnienie Panstwa
Polskiego.
W tym marszu na Polske Niemcy juz wczesniej pozyskali sobie wspolnikow
w zydach, w antypolskim syjonizmie, zarowno wsrod zydow stanowiacych
obecnie nacyjny apartheid w Polsce, jak i zydow europejskich, a takze
amerykanskich.
Wspolnie z nimi dokonuja piatego rozbioru Polski. Za setki miliardow
marek zamkneli geby i sumienia nawet najbardziej antyniemieckim
szowinistom zydowskim.
Z historiografii i publicystyki na stale wymazano takie zlowieszcze
slowa jak "hitleryzm", "hitlerowskie Niemcy", "hitlerowskie
ludobojstwo" i inne. Ich miejsce zajelo wszechobecne slowo: "nazizm".
Hitlerowcow nigdy nie bylo!
Byli i sa ty1ko "nazisci".
Z jakiej pochodza narodowosci - nie wiadomo. Ale czasami wiadomo:
"nazistami" sa wszyscy, ktorzy sprzeciwiaja sie zydowskiej ekspansji i
zydowskim klamstwom.
Nazistami sa wszyscy, ktorzy wystepuja w obronie swej suwerennosci.
Nazistami sa wszyscy polscy publicysci i nieliczni historycy odwaznie
wskazujacy na zydow jako na mordercow m.in. dziesiatkow tysiecy
polskich powojennych patriotow. I nazistami sa ci wszyscy, ktorzy
osmielaja sie sprzeciwiac klamstwom zydowskim, dotyczacym zarowno
zaszlosci historycznych, jak i wspolczesnosci.
Odplacajac Niemcom za te setki miliardow marek - za te najwieksza w
dziejach swiata lapowke, zydzi nie tylko "zapomnieli" o rzeczywistych
sprawcach rzezi pokolenia ich ojcow i matek. "Zapomnieli" nawet ci
zydzi, ktorzy przezyli niemieckie ludobojstwo na ich narodzie.
Wszyscy teraz zgodnie przenosza odium zbrodni ludobojstwa z Niemcow na
Polakow.
Wyprodukowali i utrwalili klamliwy schemat: wprawdzie za rzez zydow sa
odpowiedzialni jacys "nazisci", ale rzezi zydow dokonali oni wspolnie
z Polakami, "w polskich obozach koncentracyjnych", a jedynym zajeciem
"tzw." Armii Krajowej wcale nie byla walka z Niemcami, tylko tropienie
i likwidacja ukrywajacych sie zydow.
W tym wspolnym z Niemcami zbrodniczym, moralnym holokauscie
popelnianym na honorze, na cierpieniach wojennego pokolenia Polakow -
naszych ojcow i matek - brudny geszeft ubijaja zarowno zydzi i Niemcy.
Szkoleniowym przykladem jest wypowiedz kanclerza Gerharda
Schoedera(l). Jako glowa panstwa niemieckiego powiedzial oficjalnie,
podczas prestizowego Miedzynarodowego Forum Holokaustu(2).
Dzis Auschwitz jest tragicznym przykladem rasistowskiego
barbarzynstwa, jakim byl narodowy socjalizm, jak rowniez zaplanowanego
z zimna krwia mordu milionow istnien ludzkich: glownie zydow, lecz
rowniez Romow, homoseksualistow, inwalidow i jencow wojennych. Ludzie,
glownie Niemcy, krok po kroku przemienili to miejsce w rzeznie.
W tym krotkim fragmencie Schroeder zawarl dwa nikczemne klamstwa i
falsze historyczne:
- Pierwsze: wsrod ofiar Auschwitz dostrzegl zydow, Romow(3) oraz
homoseksualistow - ale nie dostrzegl Polakow. Cyganow zginelo tam
okolo 20 tysiecy, ale nie dostrzegl okolo 150 tysiecy Polakow
mordowanych w Auschwitz od pierwszych do ostatnich tygodni istnienia
tej rzezni.
Dostrzegl homoseksualistow, ale nie dostrzegl wlasnie tych 150 tysiecy
Polakow. Po prostu Polakow w Auschwitz nie bylo, nikt ich tam nie
mordowal. Schroeder powtarzal wiec jak papuga wyswiechtane zydowskie
klamstwo, ze w Auschwitz gineli nawet "Romowie" i homo-zboczency - ale
nie gineli tam Polacy. To poniekad logiczna konsekwencja; wszak
Auschwitz bylo "polskim obozem koncentracyjnym"; wszak wspolczesny
Papiez - Polak "pochodzi z kraju, ktory wymyslil
obozy
koncentracyjne"! Polacy nie mogli wiec byc wiezniami Auschwitz i ginac
tam dziesiatkami tysiecy, bo przeciez to oni "wymyslili" ten i inne
obozy zaglady.
Drugie klamstwo tego niemieckiego zgnilka w roli kanclerza, to
wmawianie swiatu, ze Auschwitz przemienili w rzeznie jacys ,,ludzie,
glownie Niemcy". To takze logiczne: jezeli nie byli nimi wylacznie
Niemcy, to tym samym ich wspolnikami musieli byc wylacznie Polacy,
ktorzy "wymyslili obozy koncentracyjne". Wystarczylo pol wieku, aby
miliardy politycznie i historycznie ociemnialych gojow z cala powaga i
skutecznoscia faszerowac tym klamstwem i na skale moralnego
holokaustu. Zydzi i Niemcy pracowicie przygotowywali to falszerstwo w
setkach tysiecy publikacji, filmow, ksiazek, w ktorych zezwierzeceni
kapo z reguly mowia jezykiem polskim!
W programie niemieckiej telewizji "Hessen" z 29 marca 2000, niemieccy
ogladacze otrzymali bardzo dla nich wygodna wykladnie ich milosci do
zydow. Okazuje sie ze w wyniku powojennych "pogromow" wPolsce, zydzi
masowo wyjezdzali do Niemiec.
Dlaczego do Niemiec? Bo u Niemcow czuli sie bezpieczniej niz w
antysemickiej Polsce. Telewizja pokazala transporty kolejowe z
zydowskimi uciekinierami z Polski, wzruszajace powitania
"uciekinierow".
Film byl podwojnym ordynarnym falszerstwem: "uciekinierami" nie byli
zydzi tylko Niemcy opuszczajacy ziemie zachodnie w wyniku decyzji
aliantow. Spektakl telewizyjny "wysmazyl" rezyser izraelski, przy
udziale niemieckich zydow (l).
Zydowscy harcownicy nie przebieraja w srodkach. Pamietamy artykul
prof. K. Kerstenowej "Gazecie Wyborczej" o rzekomym mordowaniu zydow
przez Polakow w Wilnie. Falszerstwo, zdemaskowane wkrotce przez prase
narodowa, polegalo na swiadomym odcieciu z zamieszczonej tam
fotografii tej jej czesci, na ktorej wyraznie widac niemieckich
zolnierzy! Kerstenowa uznala, ze jezeli sie ma tytul profesora nadany
przez zydowskich powojennych falszerzy polskiej historii, to mozna
falszowac w
zydowskiej gazecie nawet fotografie, byle tylko "dolozyc"
znienawidzonym Polakom, na przekor temu, ze pani Kersten w swoim
dlugim zyciu zjadla ze smakiem bodajze dwa wagony polskiego chleba...
A bedzie jeszcze gorzej, to pewne. W innym miejscu tej pracy cytuje
artykul wplywowego zyda "Dawida Warszawskiego", gdzie zapowiedzial w
pismie amerykanskim, ze za kilkadziesiat lat w "polskich" uczelniach
beda nauczac historii wylacznie zydzi!
Niemcy wykupia za psi grosz resztki naszego majatku narodowego, a
Polacy, jak pisal ksiadz prof. Czeslaw Bartnik, beda u Niemcow
parobkami, sluzacymi, wiecznymi najmitami. Dowodem na to, juz teraz,
jest inwazja obcego kapitalu na polska bankowosc, na przemysl, media,
ubezpieczenia, lacznosc. Za bezcen wyzbylismy sie juz ponad 60 proc.
naszego majatku narodowego. Za bezcen czyli za okolo 10 proc. wartosci
realnej - jak wyliczyl prof. K. Poznanski w omowionej tu ksiazce
"Wielki przekret".
Zapamietajmy slowa biskupa Edwarda Frankowskiego:
Widzimy, jak wladza w Polsce toczy sie ku nowemu totalitaryzmowi
jeszcze gorszemu od tego. Ktory mielismy, bo jest to totalitaryzm w
wydaniu mafii swiatowych. Na naszych oczach, mozna powiedziec,
dokonuje sie nowy rozbior Polski. Tamte rozbiory nie zniszczyly nas
calkowicie, bosmy trwali przy wartosciach chrzescijanskich, mielismy
sie o co oprzec i do czego wrocic. Dzisiaj niszczy sie i lekcewazy
wszystkie wartosci. Dla ludzi, ktorzy sie tego dopuszczaja nie ma nic
swietego, nic wielkiego, nic godnego, bo wszystko musi byc dokladnie z
blotem zmieszane i sponiewierane!
Chca sobie juz zawlaszczyc nasze sumienia, chca panowac nad naszymi
umyslami, nad naszymi sercami, tak jak zawlaszczyli majatek, ktory
nalezal sie calemu narodowi, bo za glodowe pensje Narod wypracowal
cale mienie. Roztrwoniono w duzej mierze majatek narodowy, rozbierany
za bezcen przez obcy kapital.
Owa reforma wyszla na dobre tylko jej realizatorom i ich kolesiom z
zagranicy, ktorzy stali sie wlascicielami polskiego majatku w mysl
oblednej zasady - zaklad tyle kosztuje, ile ktos za niego zaplaci.
Oczywiscie chce zaplacic jak najmniej. Aby zaklad mniej kosztowal,
trzeba go bardziej zrujnowac. Wtedy kupia za bezcen.
Zarabiaja tez ci, ktorzy do obnizenia wartosci zakladu doprowadzili.
Zrobili takze miedzy soba interesy, jak nigdzie na swiecie.
Biedniejacemu Narodowi mowiono natomiast, ze taka cene musi placic za
przeobrazenia. Zamiast dobrze pojetej prywatyzacji, wkradla sie
ordynarna prywata, by rozgrabic to, co dotad nie zostalo jeszcze
rozgrabione - wedlug zasady: niech wszystkim bedzie zle, byleby mnie
bylo dobrze.
Zgromadzeni w Krakowie 5 lutego 2000 na zaproszenie Klubu "Mysli dla
Polski": polscy uczciwi naukowcy, dzialacze spoleczni i politycy
stwierdzili, ze projekt "integracji" Polski z Unia Europejsata
prowadzi do likwidacji niepodleglosci Polski, do zniesienia
suwerennosci Narodu Polskiego w jego panstwie, a procesy
"dostosowawcze" stosowane niszczycielsko od wielu juz lat, staly sie
powodem ogromnym szkod dla Polski. Zgodzono sie z oczywista prawda i
praktyka ostatnich lat, ze "integracja" z Unia oznacza dezintegracje
panstwa przez euroregiony(1), wyprzedaz obcym polskiego majatku,
otwarcie polskiego i tak juz chorego rynku na nierowna nieuczciwa
konkurence z zagranicznymi oszustami.
I A co w tym czasie czynia polskojezyczni eurofolksdojcze, czyli rzad
i "Kne-Sejm"?
Ponaglani przez eurofaszystow brukselskich rozpetuja wsciekla nagonke
propagandowa przeciwko glosom ostrzegawczym, przeciwko uczciwym i
patriotycznym Polakom. To juz nawet nie propaganda, to wrecz lapanka!
Premier Buzek w koncu maja 2000 w telewizyjnych "Wiadomosciach" ze
zgroza i niesmakiem przyznal, ze tylko jeden procent mieszkancow wsi
godzi sie na unijne jej ukolchozowienie. "Samokrytycznie" tez
przyznal, ze w jakiejs mierze ten chlopski lek jest wynikiem zaniedban
rzadu, niedoinforrnowania wsi o blogoslawienstwach czekajacych na
Polakow po zakonczeniu tych lapanek. W slad za tym ida bezczelne
klamstwa o zatrudnieniu okolo pol miliona Polakow w krajach zachodnich
po wejsciu do Unii, o "kwotach" 40-50 tysiecy Polakow, ktorzy kazdego
roku beda znajdowac prace w Niemczech, Francji, Wloszech, Austrii.
Telewizyjni eurofolksdojcze probuja robic idiotow z lekarzy, obiecujac
mlodym medykom, ze na zachodzie juz na nich czekaja!
Na razie Niemcy wsciekaja sie - doslownie - na polskich szarych
roboli: zamiataczy, zmywaczy talerzy, budowlancow - a fachowcow beda
odsylac w klatkach do granicy regionow. Medycyna, prawo, to na
zachodzie dziedziny zastrzezone niepodzielnie dla Niemcow i zydow.
Trzeba niezwyklego zaparcia, nieprzecietnych zdolnosci, aby polski
lekarz przebil sie tam do zawodu.
Austriacy ustami swego patriotycznego lidera J. Haidera oznajmili
obrazowo: "Lodz jest pelna!", co natychmiast spowodowalo furiacka
nagonke europejskiego zydostwa na tego patriotycznego
Austriaka, dbalego o interes swych rodakow, a nie o interes
gastarbajterow.
Tu oderwijmy sie na chwile od polskiej ziemi i przeniesmy w tej
sprawie na forum euroglobalizmu. W styczniu 2000 ukazal sie raport
specjalistow z ONZ na temat integracji (miksowania) narodow.
Stwierdzaja tam, ze nieuchronne jest przyjecie przez Europe olbrzymiej
liczby emigrantow z poludniowej polkuli swiata2.
W ciagu 25 najblizszych lat w Europie ma sie osiedlic blisko 160
milionow kolorowych(1) .Ten problem dotyczy takze Polski w kontekscie
"osiagnietego" juz zerowego przyrostu naturalnego w Polsce. Trzeba
bedzie ja etnicznie "doladowac". Pod koniec 1999 roku GUS doniosl z
zadowoleniem, ze Polska juz osiagnela europejski standard w tej
dziedzinie - zalamanie demograficzne, nawet nie zerowy tylko ujemny
bilans demograficzny.
Zydomasoneria z ONZ przyjela szatanski plan zniszczenia
cywilizacyjnego kodu narodow poprzez naplyw milionow ludzi z
egzotycznych krajow i kultur. Wyliczyli, ze w Europie bedzie za duzo
ludzi starych, za malo mlodych do pracy na siebie i na tych starych.
Wiedza doskonale, ze Arabowie, Murzyni, Latynosi zyja w kazdym kraju
glownie z zasilkow albo przestepczosci. Emeryt niemiecki bedzie musial
sie podzielic z tymi wedrowcami swoja emerytura, swoim wypracowanym
przez cale zycie standardem, a takze swoim bezpieczenstwem na ulicy, w
domu, w markecie.
Wedlug tych szatanskich planow, we Francji ma przybywac po 760 tysiecy
rocznie "obywateli swiata", choc juz od dawna nielegalni imigranci sa
wywozeni z tego kraju specjalnymi samolotami! W Niemczech ma byc
osiedlanych po pol miliona rocznie, we Wloszech -po 300 tysiecy
rocznie. Doskonaly, niezawodny sposob na straszliwy wybuch
zrozumialego instynktu samoobronnego Niemcow, ktory zostanie
natychmiast zadekretowany jako "rasizm", "nacjonalizm", "nazizm".
We Francji juz od wielu lat nabrzmiewa cywi1izacyjny dramat tego
niegdys spojnego katolickiego narodu. Od poludnia jest zalewana przez
imigrantow z polnocnej Afryki, glownie z Algerii i Maroka, a takze
przez czarnych. Kolorowi sa tam synonimem cywilizacyjnej destrukcji i
rosnacego bezrobocia. Przecietny Francuz doswiadcza tego kazdego dnia
na kazdym kroku, lecz jest bezsilny: to swiadoma globalistyczna
polityka
depopulacji narodu gospodarzy i "rozmywania" go kulturowa mieszanina.
We Francji zyje szesc milionow Arabow i Murzynow, z czego prawie
polowa, to bezrobotni, zyjacy z zasilkow. Szef Hesbollachu francuskich
Arabow - Hussein Moussawi oglasza:
Daj Boze!
W ciagu 20 lat Francja stanie sie republika islamska!
Na to odpowiada Front Narodowy Le Pena:
Trzy miliony bezrobotnych to imigranci i o tyle jest ich za duzo!
"Nowy ekstremizm" mamy juz w Polsce, w wykonaniu nie Czarnych tylko
Czerwonych i Rozowych! Oto szydercza kompozycja fotografii trzech
kandydatow na stanowisko prezydenta, zamieszczona we "Wprost" (30 IV
2000) : Wileckiego, Leppera i Lopuszanskiego.
Wszyscy trzej z rozna otwartoscia mowia "Nie!" Unii Europejskiej,
dlatego kazdemu z nich "Wprost" przypielo (doslownie) stosowna
"latke": - generalowi T. Wileckiemu dwa miecze grunwaldzkie - aluzja
do organizacji "Grunwald" o antyzydowskim programie;
- A. Lepperowi fotografie J. Haidera, austriackiego patrioty, ktory
powiedzial obrazowo do austriackich imigrantow: "Lodz jest pelna!"
- poslowi J. Lopuszanskiemu przypieli ryngraf o szczegolnie
"nacjonalistycznej" wymowie - z krzyzem w koronie. Dodatkowo pogrubili
mu wasy - na groznego, dzikiego watazke!
Do Polski, w zwiazku z ujemnym bilansem demograficznym, bedzie
naplywac po kilkaset tysiecy obiezyswiatow. Poniewaz bedziemy terenem
(juz nie krajem) "przyfrontowym", granicznym, bedzie sie do nas wlewac
niekontrolowana fala uciekinierow zarobkowych z Azji, poprzedzona
Ukraincami, Bialorusinami. Oczywiscie demograficznie "zjednoczymy" sie
takze z Afryka pozerana przez wirusa HIV, bowiem przeplyw ludnosci
bedzie niekontrolowany w granicach Unii.
Najbardziej dla nas niszczycielski, destrukcyjny kierunek wedrowek
ludow, to kierunek poziomy - ze wschodu na zachod. Polska stala sie
juz dawno terytorialnym tranzytem dla zarobkowej, a takze przestepczej
emigracji z terenow bylego ZSRR. Czesc tej fali pozostaje w Polsce,
lecz przewaznie wahadlowo przemyka sie do Niemiec i Australii, co
owocuje tam przede wszystkim lawinowo narastajaca przestepczoscia
zwlaszcza w kradziezach drogich aut, lecz takze presja na miejsca
pracy. Tereny bylego ZSRR nie sa jednak zrodlem tej poziomej wedrowki
ludow. Dzisiejsza Rosje juz teraz zamieszkuje poltora miliona
nielegalnych emigrantow tylko z samych Chin. Tak to ustalila w lipcu
2000 rosyjska Federalna Sluzba Migracyjna ("NDz" 11 lipca 2000).
Nielegalni imigranci z Chin rocznie wywoza z Rosji do Chin okolo 6 mld
dolarow za towary nielegalnie wwozone do Rosji.
W 1999 roku Rosja wydala obcokrajowcom 200.000 zezwolen na prace,
glownie obywatelom Ukrainy, Turcji, Chin, Moldawii, Wietnamu i
Azerbejdzanu.
Okazuje sie, zc Rosjanie stali sie nagle ksenofobami - az 44 proc.
Rosjanow uwaz, ze gaststatrbaiterow azjatyckich nie nalezy wypuszczac,
a 28 proc. - ze imigracje nalezy zredukowac i tylko 10 proc., jest
zdania, ze ograniczcnia nie sa potrzebne. Kiedys stanic sie tak, ze
fale kolorowych poludniowcow zderza sie w Niemczcch, Francji, Austrii,
Wloszcch z fala zoltych Azjatow, tworzac cywilizacyjna Wieze Babel.
Szatanski plan!
Raport Prodiego usilowano przemilczec w Polsce. Jednakze w
pazdzierniku 1999 "Glos" dopadl do tekstu raportu i opublikowal go.
Redakcja dolaczyla swoj komentarz - ostrzezenie. Reakcja mediow byla
jakze znamienna: brak reakcji! Nie spowodowal ow raport jakze
oczekiwanej dyskusji. Jedynie "Polityka" skwitowala publikacje po
swojemu - kpinami. To stara, wyprobowana metoda dyskredytowania
kazdego, przeciwko komu lub czemu nie ma sie merytorycznych
kontrargumentow.
"Polityka" wysunela jakze pryncypialny argument: uspokajajace
wypowiedzi zlotoustego
J. Kulakowskiego, "naszego" rezydenta w Brukseli - z tych to
polskojezycznych ludzikow, ktorzy nie moga wymowic polskiego "r".
Posel Antoni Macierewicz w kolejnej publikacji w "Glosie"(1) na ten
temat, wylozyl istote tego spiskowego skandalu pod nazwa raportu
Prodiego:
Zwrocilismy sie wowczas do Sejmu o dostarczenie raportu wszystkim
poslom - milczenie. Ba, okazalo sie, ze nawet czlonkowie Komisji
Europejskiej nie otrzymali pelnego tekstu raportu, a jedynie jego nic
nie mowiace streszczenie. Niestety, nikt z Komisji o tekst raportu
specjalnie sie nie upominal: panowalo ogolne samozadowolenie i
przekonanie, ze "wszystko bedzie dobrze".
Na krotko przedtem, rzadzacy erofolksdojcze spanikowani wrogoscia
glownie wsi do UE, zorganizowali zalosna farse, w ktorej posluzyli sie
Zamkiem Krolewskim w Warszawie. Zorganizowali 14 maja 2000 na Placu
Zamkowym i potem na Trakcie Krolewskim impreze, w ktorej pompatycznosc
szla o lepsze z jej groteskowoscia. Do zludzenia przypominala pochody
pierwszomajowe z czasow real-komuny. Pysznily sie hasla, transparenty,
byl hymn Unii Europejskiej - "Oda do radosci". Policja w galowych
mundurach. Spedzono gromadki dzieci szkolnych. Pochod otwierali
oficjalni eurolgarze z najwyzszych kregow samowladzy.
Ta agit-heca dziala sie pod haslem: "Spotkania europejskie". Glownym
organizatorem maskarady byla zalozona przez Niemcow fundacja im. zyda
Roberta Schumana.
Patronat nad caloscia sprawowal prezydent Warszawy, oslawiony pupil
UW- SLD Piskorski. Pochod przemieszczal sie Traktem Krolewskim. Na
czele - J. Buzek i jego podkomendni. Groteskowosc tej imprezy
podkreslala niewielka grupa jej uczestnikow.
Gdyby nie dziatwa spedzona pod przymusem, eurolgarze szli by zapewne
sami, w asyscie policji. Przechodnie przygladali sie temu z przekasem,
niektorzy pukali sie w czolo.
Potem byly "sprawozdania" z manifestacji. Tylko w sekundowych
migawkach pokazano kontr-demonstracje, zorganizowana przez Mlodziez
Wszechpolska, Stronnictwo Narodowe i Rodzine Polska.
W takich wlasnie sekundowych migawkach
pokazano w "Teleexpresie" przeciwnikow ukolchozowienia Polski. Niesli
oni transparenty: "Berlin placi, wy idziecie!"; "Nie przemoga"
Skandowano: "Wolna Polska, Niepodlegla!"
Glowne wydanie Tel-Awizji - "Wiadomosci", calkowicie przemilczalo
kontr-demonstracje.
Wdziecznym tematem dla publicysty "Naszej Polski" bylo pojscie tropem
nie pochodu, tylko jego sponsorow i kosztow(2). Zasiegna jezyka u
zrodla, czyli w filii Fundacji im. R. Schumana(3).
Ten groteskowy wyglup sponsorowalo az 25 duzych firm oraz instytucji,
glownie rzadkowych, ale i "pozarzadowych", pozostajacych jednak na
garnuszku budzetu panstwa, oraz przedsiebiorstwa i agendy zagraniczne.
Placili wiec wszyscy Polacy po rowno - ze swoich podatkow, bo cala ta
zgraja eurofolksdojczy pasozytuje na Polsce i Polakach.
Wymienmy te najwazniejsze. Ich nazwy, ranga, ilosc posrednikow wykaza,
jak dokladnie sa obezwladnione, okupowane wszystkie struktury wladzy,
administracji, instytucje i rzekomo apolityczne przedsiebiorstwa.
Oto niektore:
-PP "Porty Lotnicze"
-Polcomet
-Commercial Union
-Thomson Polcolor
-Renault
-Andros Mateme
-Dailmer Chrysler
-Francuska Izba Przemyslowo-Handlowa
-Fundacja France Pologne (200 000 zl!)
-Ambasada Francji
-Ambasada Portugalii
-Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej
-Centrum Informacji Europejskiej
-Polska Rada Ruchu Europejskiego
-Tygodnik "Wprost"
-Katolickie Biuro Informacji (!)
-Malopolskie Forum Edukacji Europejskiej
-Europejskie Centrum Mlodziezy
-Ministerstwo Gospodarki
-Stowarzyszenie "Nowy Swiat"
-Miasto Stoleczne Warszawa (20 000 zl)
- Zamek Kr6lewski w Warszawie
- Opera Narodowa
- Samorzad Studentow Uniwersytetu Lodzkiego
-Centralny Osrodek Doskonalenia Nauczycieli.
Lacznych kosztow nie podano, bo tez nie byly one mozliwe do ustalenia.
Do nieobliczalnosci kosztow przysluzyly sie "sciepki" okolo 250
"podmiotow" uczestniczacych w tym ulicznym partajtagu.
Dyr. Fundacji im. R. Schumana w Warszawie -
K. Malicka okreslila laczny wklad tych podmiotow jako "duzy". Nikt
przeciez nie policzy, ile kosztowaly dojazdy z calego kraju, orkiestry
z dietami i dojazdami, eurostroiki dla dzieci, flagi, transparenty,
propaganda tele i papierowa, wyzywienie, noclegi.
Ta wyliczanka "partycypantow" jest wymowna. Potwierdza, ze zyjemy w
systemie neo-totalitamym, znow "jedynie slusznym": ze sa to agendy
(agentury) globalizmu zerujace na Polakach; ze sa to rakowate polipy
wysysajace z domierajacego budzetu kolejne miliony. To jawne oficjalne
posterunki propagandy, zniewolenia, prania mozgow - choc juz bez
zasiekow, krat, workow z piaskiem w oknach, bez luf.
Calkiem otwarcie Niemcy wyszczerzyli kly na wschod juz w programowym
dokumencie przygotowanym przez parlamentarzystow SDU/CSU we wrzesniu
1994 roku. Stwierdzali tam otwarcie, ze jesli Unia Europejska nie
umozliwi Niemcom skutecznej kontroli nad Polska i osciennymi krajami
regionu, to -przeczytajmy uwaznie:
Niemcy w celu zapewnienia sobie bezpieczenstwa (przed kim?) moglyby
byc, sklonne lub zmuszone do samodzielnego, za pomoca tradycyjnych
srodkow (! ! -H.P.), ustanowienia stabilnosci w Europie Wschodniej, co
przekraczaloby w znacznym stopniu ich sily i prowadzilo do erozji
jednosci wewnatrz Unii Europejskiej. !
Prozno byloby oczekiwac od polskojezycznych eurofolksdojczy glosow
otrzezwienia, przestrogi po takich zapowiedziach niemieckiego
neofaszyzmu przystrojonego w sztandary Unii Europejskiej. Trzeba wiec
z koniecznosci szukac przestrog u obcych!
Oto jeden z nich, Francuz Gerard Baudson. Znow zachecam Czytelnika do
uwaznej lektuy jego wypowiedzi:
- Europa stala sie niemiecka. Przywlaszczenie Europy przez Niemcy
dokonuje sie przez regionalizacje -dlatego, ze to ich historyczny
sposob dzialania od czasow Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu
Niemieckiego i dlatego, ze bedzie im o wiele latwiej manipulowac
regionami, prowincjami niz silnymi panstwami (:..) Reaktywowanie
geopolitycznych zasad Mitteleuropy, odebranie poprzez sile ekonomii
tego, co bylo stracone w ciagu dwoch wojen swiatowych - tak wyglada
obecna polityka niemiecka.
Germanski imperializm posiada metryke znacznie starsza, niz metryka
urodzenia Hitlera. Przypomnial ja Jan Maria Jackowski w "Glosie
Polskim" (zob., przypis)2. Cytowal Theobalda non Bethmanna-Hollwega,
niemieckiego kanclerza po Bismarcku i Bulowie, zyjacego w latach
1856-1921. We wrzesniu 1914 roku, kiedy kleska Francji zdawala sie byc
nieunikniona, Bethmann-Hollweg tak okreslal niemieckie cele po
spodziewanym zwyciestwie:
Nalezy osiagnac ustanowienie srodkowo-europejskiego zwiazku
gospodarczego droga wspolnych ukladow celnych, obejmujacych Francje,
Belgie, Danie, Austro-Wegry, Krolestwo Polskie oraz ewentualnie takze
Wlochy, Szwecje i Norwegie. Zwiazek, ten wprawdzie bez wspolnej
konstytucyjnej nadbudowy i przy zachowaniu zewnetrznej rownosci swoich
czlonkow, ale faktycznie pod niemieckim kierownictwem, bedzie musial
utrwalic panowanie gospodarcze Niemiec nad Srodkowa Europa(3).
Harmonogram ulegl zakloceniu na zaledwie kilkanascie lat z powodu
kleski militarnej. Odzyl wkrotce. Jeszcze zanim Hitler zostal
Kanclerzem, nazistowski sprzymierzeniec hitlerowc6w w przemysle -
slynne IG Farben, ustami jednego z dyrektorow firmy - dr Duisberga
oznajmilo "proroczo":
- Marzenie o tysiacletniej Rzeszy krzyczy o nowe podejscie. Do tego
celu mozemy uzyc mirazu Pan-Europy(4).
Zwrocmy uwage na dwa elementy w tej wypowiedzi. Pierwszy - ze stare
marzenie o tysiacletniej Rzeszy wymaga "nowego podejscia".
Drugi element, znow dzis aktualny to okreslenie pomyslu o Pan-Europie
miedzywojnia, jako "mirazu". Niemcy wiedzieli od poczatku, ze
Pan-Europa jest mirazem, zludzeniem, mitem, ale go nie dementowali,
poniewaz zamierzali go uzyc do imperialnych celow. Dokladnie ten sam
"numer" powtarzaja wspolczesni Niemcy pod pretekstem Unii Europejskiej
- kolejnego mirazu dla milionow Europejczykow drugiego i trzeciego
pokolenia tamtych, postawionych pod sciana lub za drutami obozow
koncentracyjnych.
Goebbels w swoim Dzienniku z lat 1942-19431 :
Jedynie Niemcy moga faktycznie zorganizowac Europe ( ..). Jestesmy
praktycznie jedyna zdolna do przewodzenia potega na kontynencie
europejskim. Fuhrer jest przekonany, ze Rzesza bedzie panem calej
Europy.
Konrad Adenauer, cytowany przez Henri Brandona w jego ksiazce "The
Retrait of American Power":
Spojrzmy na Europe. Z czego sie sklada? Wielka Brytania - z boku.
Francja? Politycznie niestala. Wlochy? Gospodarczo niestale, a
Beneluks w ogole sie nie liczy. A zatem z czego sie sklada Europa? Z
Niemiec.
Byly kanclerz Helmut Kohl:
Niemcy sa lokomotywa europejskiego pociagu (1996).
Przyszlosc bedzie nalezala do Niemcow, kiedy zbudujemy Dom Europejski
(1995)'? .
Wystarczy? Ponad czasem, ponad epokami, ponad strukturami ustrojowymi,
niezaleznie od tego jak to nazwac: nazizmem, neo-nazizmem,
hitleryzmem, neo-hitleryzmem, faszyzmem czy neo-faszyzmem, idea
pozostaje ciagle ta sama: "Deutschland, Deutschland iiber alles".
Niemcy lokomotywa Europy. Niemcy gwarantem.
Pozostanmy przy najbardziej przystawalnym do tego pradu terminie:
neofaszyzm.
W miare jak niemieccy neo-faszysci spod znaku UE zdobywaja w Polsce
kolejne pozycje, ich kly staja sie coraz bardziej widoczne. Romano
Prodi, wprawdzie Wloch lecz neo-faszysta unijny, jeszcze nie bedac
przewodniczacym Komisji Europejskiej, 6 kwietnia 1999 roku udzielil
wywiadu wplywowemu dziennikarzowi "Finantial Times".
Oznajmil, ze wprowadzenie euro, stworzenie wspolnej polityki
zagranicznej i wojskowej, skutecznie wykruszy podstawy panstw
narodowych. To wlasnie jest celem i rdzeniem unifikacji Europy:
skruszyc fundamenty panstw narodowych. Inny eurofaszysta -
wiceprezydent Komisji Trojstronnej - Antonio Garriques Walker, w
wywiadzie dla hiszpanskiego dziennika "El Pais" byl jeszcze bardziej
brutalny i szczery, bo calkiem juz likwidatorski w stosunku do panstw
narodowych. Jego zdaniem, wprowadzenie euro stwarza realna szanse nie
tylko kasacji suwerennosci panstw, lecz takze utraty ich suwerennosci
podatkowej i finansowej, czyli 90 proc. ich rzeczywistej suwerennosci
gospodarczej, a tym samym politycznej i wreszcie - panstwowcy.
Ten faszystowski rodowod i program dzisiejszej Pan-Unii Europejskiej,
bez reszty zdemaskowalo kilku autorow:
-Rodney Atkinson w cytowanej ksiazce;
-John Laughland w: "The Taited Source";
- Wojciech Zeromski w: "W labiryncie euro".
Ten ostatni autor, po lekturze ksiazki Laughlanda stwierdzil, ze
dopiero wtedy znalazl odpowiedz na dreczace go pytanie, skad Jean
Monnet, "ojciec" Unii Europejskiej na etapie jej powojennych
pierwocin, zaczerpnal unijne wzorce i generalna strategie unifikacji
Europy, czyli zniszczenia panstw narodowych. I dowiedzial sie z tej
ksiazki, ze Monnet obficie czerpal z ideologii nazizmu. Jako autor z
satysfakcja zacytuje ustalenia Laughlanda przywolane przez W.
Zeromskiego, bowiem dluga lista tych paralel pomiedzy faszyzmem
hitlerowskim a wspolczesna praktyka Unii Europejskiej, pozwoli nam bez
najmniejszej przesady nazwac Unie i jej promotorow - faszystowska IV
Rzesza Niemiecka! Oto te ideowe pokrewienstwa:
-Nazisci byli architektami nowej Europy. Ich plany byly oparte na
politycznej i gospodarczej integracji Europy.
-Adolf Hitler i nazisci, Benito Mussolini i faszysci, kolaboranci z
rzadu Vichy (nazwa pochodzi od rniejscowosci francuskiej, gdzie byla
siedziba rzadu marszalka Philippa Petaina); kolaboranci z Norwegii
Vidkuna Abrahama Quislinga i kolaboranci z Holandii Antona Adriaana
Musserta - stworzyli i zaczeli wprowadzac w zycie program integracji
Europy.
-Przed objeciem wladzy przez nazistow, Alfred Rosenberg bral udzial w
"Kongresie Europejskim" w Rzymie.
-Adolf Hitler przed wojna i w czasie swojej calej kariery politycznej
zawsze mowil o Europie. Uwazal, ze system europejski oparty na
niepodleglych panstwach narodowych jest koncepcja przestarzala i
dlatego male narody musza byc polaczone. Na zebraniu Partii
Nazistowskiej w Norymberdze oswiadczyl, ze Niemcy sa bardziej
zainteresowane Europa, niz inne kraje, poniewaz narod niemiecki i jego
kultura wyrosly na gruncie Europy i dlatego Niemcy maja obowiazek
zwalczac wszelkie oznaki konfliktow i dazenia do zniszczenia rodziny
narodow.
- Joseph Goebbels uwazal, ze technologia zblizy ludzi i uczyni granice
miedzy panstwami rzecza przestarzala. To Goebbels pierwszy uzyl
wyrazenia "obalic granice". Pomniejszal znaczenie narodow Europy,
blednie je nazywajac "regionami"!
Uwazal, ze historia zjednoczenia Niemiec ma sluzyc jako model dla
nowej Europy.
W swojej ksiazce "Das Europa der Zukunft" (Europa przyszlosci)
Goebbels twierdzil, ze za 50 lat ludzie juz nie beda mysleli
kategoriami panstwa!
-Walter Funk w 1942 roku twierdzil, ze wlasne interesy nalezy
podporzadkowac Wspolnocie Europejskiej. .
-Werner Daitz, czolowy ekonomista nazistowski uwazal, ze wspolne
interesy Europy maja pierwszenstwo przed egoistycznymi interesami
narodow i ze bez silnej Niemieckiej Rzeszy nie moze byc silnej Europy.
-Arthur Seyss Inquart uwazal, ze idea nowej wspolnoty bedzie dominowac
nad idea panstw narodowych i zmieni przestrzen zyciowa (Lebensraum),
ofiarowana przez historie w formie duchowej rzeczywistosci. Nowa
Europa bedzie sie opierac na wspolpracy i nie bedzie bezrobocia, nie
bedzie gospodarczych i finansowych
wstrzasow i kryzysow, a rozwoj bedzie zagwarantowany wtedy, gdy
zostana usuniete narodowo-gospodarcze bariery.
-Vidkun Abraham Quisling(1) uwazal, ze jezeli Europa zjednoczy sie, to
zyska na sile i nie bedzie na jej terytorium wojen. Uwazal, ze nie ma
sprzecznosci miedzy idea europejskiej wspolpracy gospodarczej i idea
narodowego socjalizmu.
-Alfred Oesterheld w 1942 r. w swojej ksiazce Wirtschaftsraum podaje,
ze idea "Grossraum Wirtschaft" nie jest wylacznie gospodarcza
konstrukcja, ale raczej ekonomicznym aspektem polityki! Organizacja
przestrzeni (Raumgestaltung) byla idea europejska.
-22 czerwca 1940 r. Hermann Goering zarzadzil rozpoczecie realizacji
na wielka skale projektu Europejskiej Wspoloty Gospodarczej, ze stala
wartoscia marki niemieckiej w stosunku do walut krajow nalezacych do
wspolnoty, z obalonymi barierami celnymi i stworzeniem wolnoclowej
strefy marketingu.
- W 1941 r. Alfred Six i wspominany Werner Daitz zorganizowali
konferencje "Nowa Europa", w ktorej bralo udzial ponad 300 osob z 38
krajow, a w marcu 1943 r. opracowano oficjalnie plany konfederacji
europejskiej!
- W 1943 r. Joachim von Ribbentrop poinformowal Hitlera, ze jak tylko
Niemcy osiagna zupelne powodzenie militarne, to nalezy natychmiast
proklamowac Konfederacje Europejska, w sklad ktorej mialy wejsc:
Niemcy, Wlochy, Francja, Dania,
Norwegia, Finlandia, Slowacja, Wegry, Rumunia, Bulgaria, Chorwacja,
Serbia, Grecja i Hiszpania.
- W 1942 r. Zwiazek Przemyslowcow i Handlowcow w Berlinie, przy
wspolpracy z Uniwersytetem Ekonomicznym zorganizowal konferencje
"Europaische Wirtschafts Gemeinschaft", czyli Europejska Wspolnote
Gospodarcza. Oto kilka tytulow odczytow: Gospodarcze oblicze Europy;
Rozwoj Europejskiej Wspolnoty Gospodarczej; Rolnictwo europejskie;
Europejska gospodarka przemyslowa; Zatrudnienie
w Europie; Zagadnienia transportu europejskiego; Problemy monetarne;
Europejski handel...
- Jacques Delors w mlodosci nalezal do ruchu kolaborantow z Niemcami,
a "Les Chantiers de la Jeunesse" byly uwazane przez marszalka Petaina
za awangarde narodowej rewolucji!
- Paul Henri A. Spaak byl przed wojna czlonkiem Belgijskiej Partii
Pracy, uwazal sie za narodowego socjaliste i podziwial Adolfa Hitlera
za jego osiagniecia (...)
Powstaje pytanie - pyta W. Zeromski - co konkretnie przejeli
zwolennicy federacji - kosmopolici od nazistow!
I odpowiada:
Jest tych elementow dosyc duzo:
- Pogarda i nienawisc w stosunku do panstw narodowych i sprawy
suwerennosci.
- Wspolny pieniadz euro byl wzorowany na marce niemieckiej.
-Koncepcja Unii Europejskiej i Eurolandu zostaly wziete ze wzorow
niemieckich.
- Europejski Bank Centralny miesci sie we Frankfurcie w Niemczech!
-Koncepcje obszaru Schengen wzieto z idei Goebbelsa "obalenia granic".
- Poglady, ze glowne instytucje nie moga byc demokratyczne.
- Bledne zalozenia, ze narody europejskie sa tylko "regionami". To
moglo byc realne wtedy, gdy Niemcy byly podzielone na male ksiastewka.
- Unia Europejska chce zniesc granice i podzielic kazde panstwo na
konkurujace ze soba euroregiony. Rzekomo dazy do jednosci, a
jednoczesnie prowadzi do rozdrobnienia!
-Mit, ze zjednoczona Federacja Europy bedzie wolna od wojen.
- Skopiowana od nazistow nienawisc w stosunku do religii katolickiej.
- Przekonanie, ze istnienie panstw narodowych zacheca do podzialow i
wojen w Europie.
Na zakonczenie tego rozdzialu trzeba sie odniesc do postawy niektorych
przedstawicieli polskiego Episkopatu - tych zwlaszcza, ktorzy od dawna
uzurpuja sobie prawo do przemawiania w imieniu Episkopatu, w imieniu
kilkuset polskich biskupow.
Do takich uzurpatorow naleza m.in. bp Tadeusz Pieronek, bp T.
Goclowski i lubelski metropolita abp Jozef Zycinski.
Na 302 Konferencje Episkopatu w Czestochowie zaproszono fanatycznego
entuzjaste ukolchozowienia Polski - "negocjatora" Jana Kulakowskiego.
Spotkanie z nim trwalo poltorej godziny. Zostal pozegnany "burzliwymi"
oklaskami.
Biskup T. Pieronek:
- Biskupi sa absolutnie za zjednoczeniem Europy.
Metropolita gdanski T. Goclowski powtarzal utopie krolika w klatce z
boa - ze proces integracji musi (!) ze soba niesc zjednoczenie
kulturowe.
Wszystkich przewyzszyl - jak zwykle - metropolita Zycinski:
- Trzeba przezwyciezyc mity mowiace, ze zjednoczenie Z Unia bedzie
piatym rozbiorem Polski. Tego typu wypowiedzi to demagogia nie majaca
nic wspolnego z postawa chrzescijanska - gromil posrednio, a moze
glownie - moja skromna osobe i ksiazke: "Piaty rozbior Polski
1990-2000"(1).
Pozwole sobie zwrocic sie na kartach tej ksiazki do Ekscelencji w
tejze sprawie, czuja sie bowiem posrednio a raczej bezposrednio
wezwany do tablicy. A zatem:
-Ekscelencjo! Jezeli kazdy, kto widzi ukolchozowienie Polski w Unii
Europejskiej jako "piaty rozbior Polski", a co gorsze - jezeli ktos
taki "nie ma nic wspolnego z postawa chrzescijanska", to jestem
zmuszony stwierdzic z najwyzszym zatroskaniem, ze czeka Ekscelencje
tytaniczna praca misyjna - "nawrocenie" milionow Polakow na to
nowoczesne unijne chrzescijanstwo z chrzescijanstwa propolskiego,
patriotycznego.
A to dlatego, ze wlasnie dziesiatki milionow Polakow tak wlasnie, jako
piaty rozbior Polski, postrzegaja nasze zniewolenie w Unii. Trzeba
natychmiast wyruszac z praca "misyjna" zwlaszcza na wies, na ktorej,
jak przyznal ze zgroza sam premier Buzek - tylko jeden procent
polskich rolnikow akceptuje ten faszystowski eurokolchoz, te Czwarta
Rzesze Niemiecka!
Usprawiedliwiajac moj moze niestosowny sarkazm, posluze sie plomienna
"Odezwa do Narodu Polskiego przeciwko rozbiorowi Polski", podpisana
przez plk. Antoniego Hede ps. "Szary", legendarnego partyzanta
antyhitlerowskiego z Kielecczyzny, a potem wieloletniego wieznia
sowieckiej zydokomuny, z ktora walczyl, rozbijajac jej wiezienia.
Ekscelencjo! Odezwe zredagowali i podpisali ludzie z pokolenia naszych
(ale nie "naszych") Ojcow i Dziadkow, ktorzy czynnie walczyli z
hitlerowskim i sowieckim zniewoleniem. Ekscelencja wyrzuca ich poza
nawias chrzescijanstwa tylko dlatego, ze nie chca piatego rozbioru
Polski, za ktora walczyli podczas czwartego - hitlerowskiego i
sowieckiego?